Uniwersytet Warszawski stał się ośrodkiem, do którego przyjeżdżają badacze nie tylko z innych ośrodków naukowych w Polsce, lecz też z Europy. W Pracowni Lingwistyki Migowej Wydziału Polonistyki niesłyszący naukowcy mogą wykorzystać swą biegłość językową dla rozwoju projektów badawczych.

Jedyny zespół w Europie środkowej i wschodniej, który zajmuje się lingwistyką migową, stworzył tam dr Paweł Rutkowski.

Takich zespołów jest wiele w Stanach Zjednoczonych, gdzie amerykański język migowy jest trzecim najczęściej wybieranym językiem obcym wśród studentów. Słyszący Amerykanie chcą uczyć się języka migowego jako osobnego przedmiotu na studiach. W efekcie na uczelniach pozostaje wielu migających badaczy.

„My w Polsce jesteśmy pionierami dzięki temu, że udaje nam się przyciągać do współpracy osoby głuche, które w innej sytuacji nawet nie rozważyłyby rozwijania kariery naukowej. To, co jest barierą we wszystkich innych kontekstach naukowych, tu staje się zaletą” – podkreśla dr Rutkowski.

Na świecie bardzo wielu niesłyszących zajmuje się nauką. Funkcjonują oni w środowisku akademickim w sposób niczym nie różniący się od tego, jak naukę uprawiają słyszący. Głuchota nie stanowi przeszkody, aby zostać profesorem – nie tylko badaczem języka migowego, lecz również biologiem czy chemikiem.

Dr Rutkowski zaznacza, że praca głuchych lingwistów z UW pozwoliła na opracowanie i udostępnienie w internecie unikatowych podręczników dla głuchych dzieci. Podręczniki te są wykorzystywane w szkołach podstawowych w całej Polsce. Udostępniono również kurs języka migowego dla dzieci w pierwszych klasach szkoły podstawowej. Dlaczego to jest ważne?

„Większość głuchych dzieci rodzi się w rodzinach słyszących. Ich najbliżsi nie migają. Chcemy dać szansę poznania polskiego języka migowego (PJM) tym dzieciom, które nie trafią do szkół specjalnych i nie zdobędą tej kompetencji w grupie rówieśniczej. W dzisiejszych czasach coraz mniej dzieci idzie do szkół specjalnych dla głuchych. Większość dzieci trafia do szkół ogólnodostępnych, które są najbliższe miejscu zamieszkania. A tam nie ma nikogo migającego, więc dzieci głuche nie mają szansy nauczyć się języka, który jest im dostępny sensorycznie bez konieczności posługiwania się aparatami słuchowymi lub implantami ślimakowymi” – tłumaczy dr Rutkowski.

Pod jego redakcją we współpracy z Ministerstwem Edukacji Narodowej badacze stworzyli kurs polskiego języka migowego „Migaj z nami!”, który miał premierę w lutym 2018 r. Multimedialny podręcznik (program komputerowy) współtworzyły trzy autorki Joanna Filipczak, Małgorzata Limanówka i Monika Dobrowolska.

„Dziecko może w nim poznawać język migowy bez znajomości polszczyzny – co jest kluczowe, ponieważ głuche dzieci często bardzo słabo posługują się polszczyzną lub w ogóle jej nie znają. Nasz podręcznik oparty jest na przekazie wizualnym. Dzieci mogą klikać w scenki, uczyć się zwrotów, poszczególnych słów lub całych strategii komunikacyjnych w języku migowym” – opisuje lingwista.

Wobec braku nauczycieli, którzy mogliby uczyć głuche dzieci PJM, intuicyjność pracy z podręcznikiem to wielka zaleta. Bez znajomości terminologii gramatycznej może uczyć się z niego samo dziecko oraz jego rodzice, którzy w ponad 90 proc. przypadków są osobami służącymi. Na podstawie takiego podręcznika swoje kompetencje komunikacyjne może rozwijać również nauczyciel, który będzie chciał wykorzystywać język migowy praktyce dydaktycznej.

W Polsce nie ma studiów, które kształciłyby nauczycieli języka migowego. Umiejętność migania wynika na ogół z osobistych kontaktów z osobami głuchymi. Słyszący użytkownicy PJM to albo dzieci osób głuchych, które nauczyły się go w domu, albo pasjonaci.

Wszystkie podręczniki są dostępne na zasadzie Open Access na stronie Ministerstwa Edukacji Narodowej

Dzięki zaangażowaniu Pracowni Lingwistyki Migowej powstały też inne podręczniki szkolne, na przykład do historii, matematyki, fizyki czy chemii, w których wszystkie teksty zamigane zostały w PJM. Mmają one formę programów komputerowych, z których korzystać mogą zarówno nauczyciele w trakcie prowadzenia lekcji, jak i uczniowie w pracy indywidualnej.

„Nasza działalność naukowa ma przełożenie na realne zastosowania społeczne. List od matki głuchego dziecka, która dzięki pracy z naszym podręcznikiem zdołała wyraźnie poszerzyć kompetencje komunikacyjne swojego dziecka, jest dla mnie cenniejszy, niż pozytywna recenzja artykułu naukowego opublikowanego w renomowanym piśmie” – podsumowuje dr Rutkowski.

Na Uniwersytecie Warszawskim w dniach 22-25 sierpnia odbyła międzynarodowa konferencja SIGN9, w trakcie której wszystkie referaty są wygłaszane wyłącznie w językach migowych. Uczestniczyło w niej blisko 200 osób, w znacznej większości głuchych, z ponad 20 krajów. Pochodzili nie tylko z czołowych ośrodków akademickich Australii, USA i Europy, lecz także np. z Kambodży czy Ghany. Więcej informacji na stronie http://sign9.uw.edu.pl

Źródło: www.naukawpolsce.pap.pl

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz komentarz!
Wprowadź swoje imię

*