Być może nasze problemy wynikają z przestrzeni, w jakiej żyjemy i pracujemy. Jak to zmienić? Ingrid Fetell Lee zna odpowiedź na to pytanie

Co właściwie sprawia, że namacalne rzeczy powodują uczucie nieuchwytnej radości? To pytanie zadała sobie kiedyś Ingrid Fetell Lee. Okazało się, że nawet naukowcy nie są w tej kwestii zgodni. Ogólnie mówiąc, pojęcie to oznacza intensywne, chwilowe doświadczenie pozytywnych emocji, w odróżnieniu od dłużej trwającego szczęścia. – I to było dla mnie interesujące, ponieważ jako kultura mamy obsesję na punkcie dążenia do szczęścia, a jednak w pewnym sensie przeoczamy radość – stwierdziła Ingrid Fetell Lee podczas wystąpienia na konferencji TED. Gdy zaczęła badać tę kwestię pytając tysiące ludzi o ich doświadczenia, okazało się, że pewne odpowiedzi często się powtarzają. Bez względu na płeć, wiek, wykształceni czy pochodzenie etniczne wszystkich nas cieszą okrągłe, kolorowe rzeczy, jak balony czy confetti, baseny, rożki lodowe. W tym straszliwie podzielonym, spolaryzowanym politycznie świecie, pełnym nie dających pogodzić się różnic, są rzeczy, które dają radość dosłownie każdemu z nas. Tajemnicze uczucie radości pochodzi z fizycznych atrybutów, które nazwałam estetyką radości. Nagle zaczęłam dostrzegać te wzory wszędzie i zaczęłam zastanawiać się, dlaczego jest ich tak mało – zauważyła Ingrid Fetell Lee.

Pracujemy w szarych biurowcach pełnych ostrych kątów, w podobne miejsca posyłamy nasze dzieci. Tak wygląda nasz świat, nasze miasta. Jakbyśmy dorastając uznawali, że radość już nam nie przystoi. Tymczasem w kilkunastu szkołach przekształconych przez organizację non-profit Publicolor frekwencja poprawia się, a graffiti znikają. Dzieci twierdzą, że czują się bezpieczniej w tych malowanych szkołach. Jest to zgodne z wieloma badaniami przeprowadzonymi w czterech krajach, które udowodniły, że osoby pracujące w bardziej kolorowych biurach są w rzeczywistości bardziej skupione, pewniejsze siebie i nawet bardziej przyjazne niż osoby pracujące w szarej przestrzeni.

Okazuje się, że neurolodzy też to badali. Poddawano ludzi badaniu w rezonansie magnetycznym, pokazując im zdjęcia obiektów kątowych i okrągłych. Odkryto, że ciało migdałowate, czyli część mózgu związana częściowo ze strachem i lękiem, rozjaśniało się, gdy ludzie patrzyli na kanciaste przedmioty, ale nie wtedy, gdy patrzyli na okrągłe. Naukowcy uważają, że ponieważ kąty w naturze często kojarzą się z przedmiotami, które mogą być dla nas niebezpieczne, rozwinęliśmy nieświadome poczucie ostrożności wokół tych kształtów, podczas gdy krzywe uspokajają nas.

Być może więc zamiast gonić za szczęściem, powinniśmy przyjmować radość i znajdować sposoby, aby częściej stawać jej na drodze. Głęboko w nas wszyscy mamy impuls do poszukiwania radości w naszym otoczeniu. Radość nie jest jakimś zbędnym dodatkiem, bo bezpośrednio wiąże się z podstawowym instynktem przetrwania. Na najbardziej podstawowym poziomie dążenie do radości jest dążeniem do życia.

Źródło:
Joanna Niemyjska
Zielona Linia 19524,
Centrum Informacyjne Służb Zatrudnienia

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz komentarz!
Wprowadź swoje imię

*