Zamiast spełnić marzenie o lataniu, wybrała rejs życia, który ją ukształtował. Beata Piosik, Dyrektor Arche Hotel Lotnisko Gdańsk, to postać stworzona przez 30 lat ciężkich zawodowych wyzwań: od pięciogwiazdkowych standardów Disney Cruise Line po budowanie Dream Teamów na wymagającym polskim rynku. W rozmowie z redaktorem Szymonem Jodłowcem ujawnia, jak instynkt, empatia i twardy kontroling stały się jej najmocniejszymi narzędziami zarządzania.


Naszą rozmowę o drodze do sukcesu zaczynamy od pewnego zaskoczenia. Beata Piosik, hotelarz z 30-letnim doświadczeniem – nie marzyła o hotelach, lecz o… Od czego to wszystko się zaczęło?
Wszystko zaczęło się chyba od charakteru. Moim pierwszym celem była praca stewardesy. Nie udało się – dyskwalifikujący był wymóg wzrostu. Stwierdziłam: „Jak nie mogę latać, to sobie popływam!”.W ten sposób dwudziestolatka zupełnie sama poleciała do Miami, aby rozpocząć karierę na pięciogwiazdkowych statkach pasażerskich Disneya na Karaibach. To była szkoła życia na najwyższym poziomie. Trafiłam na profesjonalną firmę, która pokazała mi, jak należy zarządzać zespołami. Zaczynając od sprzątania pokoi, szybko awansowałam na menadżera, ucząc się serwisu na poziomie premium i zarządzania załogą złożoną z 52 różnych narodowości. Stanowiło to bezcenną lekcję empatii i pracy z ludźmi z różnych krańców świata.


Po powrocie do kraju udowodniła Pani, że sukces to nie tylko ciężka praca, ale przede wszystkim świadome decyzje. Trzykrotnie proponowano stanowisko dyrektora w renomowanych hotelach, a Pani dwukrotnie odmówiła. To rzadka historia. Co skłoniło do odrzucenia tych lukratywnych propozycji?

Za pierwszym razem odmówiłam, bo zmusiła mnie do tego sytuacja życiowa. Za drugim albo nie byłam na to gotowa, albo odniosłam wrażenie, że to niebezpieczne, ponieważ na tym stanowisku nie poradził sobie bardzo doświadczony dyrektor i sprawny manager. W jaki sposób ja miałabym sobie poradzić, jeżeli jemu się nie udało? Nie poddałam się jednak łatwo. Zaproponowałam Zarządowi, aby sprowadzili doświadczonego dyrektora z sieci hoteli. Sześć miesięcy pracowałam jako jego zastępca. Nauczyłam się wszystkiego. Dopiero za trzecim razem świadomie i z poczuciem odpowiedzialności, objęłam omawiane stanowisko. Na statku było inaczej – mentor wszystkiego mnie uczył, a tutaj zostałam rzucona na głęboką wodę.


Liderka, która przeszła tak wyboistą drogę, ma dziś jasną strategię rekrutacji i zarządzania, którą odzwierciedla jej firma szkoleniowo-doradcza BeManager Beata Piosik. W jaki sposób dobiera Pani ludzi wokół siebie? Czy jest jakaś uniwersalna metoda, którą mogą posłużyć się inni?

Przede wszystkim trzeba kierować się instynktem. Musi być chemia – powinniśmy nadawać na tych samych falach. Młode osoby, w które uwierzyłam, rozwijają się pod moimi skrzydłami – mam kilka żywych przykładów: kierownik recepcji, który ze mną pracuje, zaczynał jako portier, ale usilnie chciał się rozwijać. To najlepszy przykład, że każdy może osiągnąć wysoko postawione cele, jednak trzeba szczęściu dopomóc i włożyć w to dużo pracy. Bardzo ważna jest jasna komunikacja od początku: mówię wszystkim, jak się ze mną pracuje. Gramy w otwarte karty.

Ten instynkt jest każdorazowo wsparty raportami i excelowym rygorem?

Nie wyobrażam sobie zarządzania bez cyferek, bez kontroli wskaźników KPI. Wspólnie z załogą tworzymy budżety, a później je rozliczamy. To właśnie po to, aby na bieżąco kontrolować rentowność. Co najważniejsze – to nieustanna nauka.

Arche Hotel Lotnisko Gdańsk łamie schematy. Dla kogo otworzyła Pani ten Hotel?

Przełamujemy stereotypy, nie chcemy być klasycznym hotelem lotniskowym. Naszą misją jest zapewnienie komfortu i ciszy po długiej podróży. To, co nas najbardziej wyróżnia to wysoka jakość świadczonych usług, wybitna kuchnia i doświadczenie w organizacji eventów. Filozofia hotelu sprowadza się do maksymalizacji wypoczynku. Wprowadziliśmy wiele udogodnień, takich jak: specjalistyczne wygłuszenie pokoi i system blackout, aby zapanowała idealna cisza. Wytrawni hotelarze potrafią zadbać o każdy szczegół. Przygotowaliśmy specjalny pakiet relaksacyjny, tak aby jet lag nikomu nie był straszny.

Arche Hotel Lotnisko Gdańsk, największe centrum konferencyjno-biznesowe w okolicy, od początku mierzył się z dysproporcją: 90% gości to panowie. Postanowiłam to zmienić. W ofercie hotelu pojawiło się również autorskie pillow menu i SPA w pokoju.

Co uważa Pani za najważniejszy czynnik decydujący o sukcesie Arche Hotel Lotnisko Gdańsk?

Lokalizacja jest świetna, marka Arche silna, a projekt ma bardzo duży potencjał. Jednak o ostatecznym sukcesie zadecyduje profesjonalne połączenie zarządzania, innowacyjności i wracając do początku – dobranie i wyszkolenie zespołu, co decyduje o jakości obsługi. W biznesie liczy się skuteczność, ale w branży hotelarskiej najważniejsze są doświadczenia gościa. Zapewniamy naszym gościom luksus, którego potrzebują – jest to luksus czasu i efektywności.   

Pani Dyrektor, czy wszyscy ludzie nadają się do pracy w branży hotelarskiej? 

Nie mam litości dla branżowych schematów. Niestety, w tak specyficznej branży, muszę przyznać, że nie wszyscy nadają się do hotelarstwa. Muszą to być osoby empatyczne i otwarte. Łamię utarte schematy – mobilizując pracowników back office do interakcji z gośćmi. Podczas oficjalnego otwarcia hotelu Pani księgowa i kadrowa witały nowo przybyłych gości przebrane za stewardesy! Często sięgam po tę metodę, dlatego że płyną z niej same korzyści. Wszyscy mocniej zaczynają szanować pracę kolegów i koleżanek, gdy spróbują jej przynajmniej w taki sposób.

W branży hotelarskiej nazwisko Pani Dyrektor Beaty Piosik jest synonimem profesjonalizmu i doświadczenia. Jej kompetencje to nie tylko unikalne podejście do zarządzania, ale przede wszystkim skoncentrowane podejście do ludzkiego potencjału i jego wartości. Pani Dyrektor prowadzi firmę szkoleniową „BeManager Beata Piosik”, w której uczy jak zarządzać organizacjami, zespołami i hotelem, opierając się na własnych wypracowanych przykładach. Firma świadczy również usługi doradcze i consultingowe, takie jak kontroling w zarządzaniu przedsiębiorstwem i budowanie strategii. Kto przychodzi do Pani po pomoc i dla kogo są te zajęcia?

Zajęcia te dedykowane są nie tylko właścicielom obiektów, ale także osobom, które chciałyby spróbować swoich sił jako dyrektor hotelu. Jest to przestrzeń stworzona do tego, aby kompleksowo uczyć się, jak efektywnie zarządzać przedsiębiorstwem za pomocą liczb i relacji międzyludzkich. Wierzę, że to pracownicy stanowią o sile i sukcesie danego przedsięwzięcia. Odpowiedni nacisk na pracę zespołową i troska o zespół umożliwia tworzenie najlepszej jakości klasy managerskiej w tej branży. 

Jest Pani nie tylko managerem, ale i współzałożycielką inicjatywy „Luksus Czasu” – cyklicznego wydarzenia dla kobiet. To wydarzenie z misją i ukłon w stronę najcenniejszego zasobu współczesnego biznesu. Jest Pani współorganizatorką spotkań, które zdobyły dużą popularność w Trójmieście. Czym różni się to od typowych eventów biznesowych, w jakim stopniu jest to spójne z Pani marką w branży hospitality?

Idea „Luksus Czasu” narodziła się przy filiżance kawy. Podczas rozmowy podzieliłyśmy się wspólną opinią, że kobiety aktywne zawodowo często zapominają o sobie. W świecie ciągłego pośpiechu i multitaskingu prawdziwym luksusem stał się czas dla siebie i relacje. Nasze wydarzenia to połączenie inspiracji i relaksu w budowaniu społeczności. To manifestacja idei, że lider musi być w równowadze, a dbanie o siebie nie jest ekstrawagancją, lecz inwestycją w efektywność i dobre przywództwo.

Czego w tej chwili kobiety potrzebują najbardziej?

Czasu! Czas jest numerem jeden i to jest nieodwracalne. Idea powstała, bo stwierdziłyśmy, że nie mamy chwili dla siebie. Dziś, to wydarzenie wspiera kobiety w rozwoju osobistym, a uczestniczki przyjeżdżają na nie z całej Polski. To też wartość dodana dla biznesu. Jestem świadkiem zmian w mojej branży. Jeszcze w 2018 roku dyrektorzy hotelarskiej sieci, z jaką byłam związana, to byli w 80% mężczyźni. Dziś jest odwrotnie: 80% kobiet. W siłę kobiety! Rośniemy w siłę.

Pani Beato, na zakończenie naszej rozmowy, która w tak jasny sposób pokazała Pani wizję lidera, przyszedł czas na pytanie: co ceni Pani w ludziach najbardziej? Jakie wartości są dla Pani fundamentem w budowaniu silnego zespołu?

Prawdomówność, szczerość i lojalność. Nie toleruję kłamstwa. Opieram zarządzanie na zaufaniu. Jeżeli zostanie zachwiane, trudno je odbudować.

Ten filar jest dla mnie kluczowy w zarządzaniu, dlatego obdarzam nim moich kierowników. Ja również otrzymałam duży kredyt zaufania i dokładam wszelkich starań, aby sprostać temu zadaniu.

Czy uważa Pani, że jest Pani liderką?

Tak, uważam, że jestem liderką, która prowadzi ludzi do sukcesu. Tę pewność siebie mam przepracowaną. Teraz już umiem to robić sama, poukładać klocki i przygotować młodą osobę do zarządzania.

Szczegóły strategii zarządzania Dyrektor Beaty Piosik, która prowadzi Arche Hotel Lotnisko Gdańsk, zostały omówione w październikowym raporcie „Nauka i Biznes” w magazynie Forbes. Serdecznie zapraszamy do zapoznania się z artykułem pt. „Event i wypoczynek przy pasie!”, który dowodzi, że sukces życiowy Beaty Piosik zbudowany jest na zaufaniu, autentyczności i ciągłym rozwoju.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj