Susza i efektywność wykorzystania wody to jeden z najważniejszych czynników związanych z wydajnością rolnictwa na świecie. Większość gruntów uprawnych jest nawadniana z opadów deszczowych, a ich ograniczenie przekłada się na zmniejszone plony. Ponadto ocieplenie klimatu i wzrost temperatury powodują jeszcze większą niepewność odnośnie nawodnienia gruntów i zwiększają ryzyko strat w uprawach. W obecnej chwili kładziony jest duży nacisk na zwiększenie wydajności hodowli roślin bez wywoływania negatywnego wpływu na środowisko. Dlatego właśnie badania nad mechanizmami roślin związanymi z adaptacją do niedoboru wody są tak ważne i kluczowe.

– Sam początek zainteresowania strigolaktonomią, czyli nową grupą hormonów roślinnych to 2011 rok, kiedy moja licencjuszka pisała pracę licencjacką na temat innych hormonów i podczas rozmowy z jej promotorem, Profesorem Mirosławem Małuszyńskim, dowiedziałem się, że została opisana nowa grupa hormonów, czyli strigolaktony. Następnym etapem było uzyskanie dofinansowania na pierwszy projekt związany z tymi hormonami, w programie Ventures Fundacji na rzecz Nauki Polskiej. W ramach tych badań udało nam się zidentyfikować pierwszego mutanta jęczmienia, który niósł uszkodzenie w receptorze strigolaktonu, tzn. był na niego niewrażliwy, mówi dr Marek Marzec z Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach.

Czym są strigolaktony?

– Strigolaktony są grupą hormonów roślinnych, które pełnią zróżnicowane funkcje podczas wzrostu i rozwoju roślin. Po raz pierwszy opisano je w 1966 roku, jako składnik wydzieliny korzeni bawełny, który pobudzał do kiełkowania nasiona roślin pasożytniczych. Natomiast, w 2008 roku, strigolaktony zostały scharakteryzowane jako hormony roślinne, które hamują rozkrzewianie się części nadziemnej u ryżu oraz rośliny modelowej Arabidopsis thaliana, dodaje dr Marzec.

Sebastian Wach

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz komentarz!
Wprowadź swoje imię

*