W ciągu ostatnich lat w Polsce zaobserwowano prawie 3-krotny wzrost zachorowań na czerniaka skóry. Niestety w naszym kraju wciąż notuje się jeden z najwyższych wskaźników umieralności z powodu tego nowotworu. W statystykach obejmujących kraje OECD zajmujemy niechlubne czwarte miejsce. Medycznemu wyzwaniu sprostać próbują naukowcy z całego świata – wśród nich dr Łukasz Kuryk, który przybliżył prace nad innowacyjną metodą leczenia złośliwego nowotworu skóry.

Polska liderem. Niestety w bardzo niechlubnym rankingu. Czerniak dla polskiej medycyny nadal stanowi zagadkę?

Polska niestety plasuje się w czołówce krajów europejskich z najwyższym odsetkiem umieralności na czerniaka. Może mieć wpływ na to diagnostyka, czyli zbyt późne rozpoznawanie choroby. Bardzo ważnym aspektem jest także dostęp do nowoczesnych oraz spersonalizowanych terapii, które obecnie są niestety mało dostępne w Polsce.

Wypracowanie nowatorskich metod badań jest obiektem zainteresować naukowców z całego świata – także z Polski. Jakie działania podejmowane są przez Państwa w ramach projektu PolTreatmnent?

Celem projektu PolTreatmnet jest opracowanie innowacyjnych metod leczenia czerniaka z wykorzystaniem genetycznie zmodyfikowanych adenowirusów onkolitycznych, uzbrojonych w geny immunostymulujące. Efektem końcowym projektu będzie opracowanie unikalnych wektorów onkolitycznych, stworzenie nowej terapii przeciwnowotworowej w leczeniu zaawansowanej postaci czerniaka skóry (badania przedkliniczne in vitro oraz in vivo – ocena efektywności terapii, ocena bezpieczeństwa). Jeśli się powiedzie, projekt ten może zostać przetestowany w badaniu klinicznym fazy I. Ponadto odkrycia dostarczą ważnych informacji zakresu podstawowej immunologii nowotworów i immunoterapii, w tym wiedzy na temat mechanizmu działania, kompleksowego profilu immunogenomicznego guza i jego mikrośrodowiska (szeroka charakterystyka immunogenomiczna). Realizowany przez nasz zespół projekt badawczy ma na celu dostarczanie leków do celowanej terapii przeciwnowotworowej. Badana strategia leczenia będzie miała szeroki pozytywny wpływ na środowisko akademickie i opiekę zdrowotną. Oczekiwany wynik tych badań przyniesie możliwość udoskonalenia leczenia czerniaka.

Jak wyglądają poszczególne etapy realizacji projektu i kiedy zostanie zakończony?

Projekt trwa 3 lata. Składa się z kilku etapów. Na początku oczywiście klonujemy z użyciem technik inżynierii genetycznej – tworzymy wektory onkolityczne. Później przechodzimy do fazy związanej z charakterystyką – charakteryzujemy wszystkie wektory pod kątem genetycznym oraz stabilności. Następnie przechodzimy do fazy badań przedklinicznych in vitro oraz in vivo, gdzie badamy efektywność oraz bezpieczeństwo. Mamy nadzieję, że po zakończeniu projektu, czyli po okresie trzech lat, będziemy mogli zaproponować nowe metody leczenia czerniaka. Równolegle będziemy także zachęcać naszych partnerów z firm biotechnologicznych i farmaceutycznych do zainteresowania się produktami. Wobec projektu mamy duże oczekiwania.

Czy liczą Państwo na pozytywny odzew ze strony wspomnianych wcześniej firm biotechnologicznych i farmaceutycznych?

Już na etapie składania projektu rozpoczęliśmy działania w celu nawiązania kontaktów z potencjalnymi partnerami. Tych już udało się pozyskać. To partnerzy zarówno krajowi, jak i zagraniczni – firmy głównie biotechnologiczne, specjalizujące się w leczeniu nowotworów. Co ciekawe, naszym projektem zainteresowała się jedna firma, produkująca kosmetyki. Wszystko teraz zależy od wyników badań. Mamy podpisane listy intencyjne a więc jesteśmy w stałym kontakcie z naszymi partnerami. 

Czy podobne projekty są realizowane przez inne ośrodki badawcze na świecie?

Obecnie jesteśmy jedynym ośrodkiem w Polsce, który prowadzi badania z wykorzystaniem adenowirusów onkolitycznych w leczeniu czerniaka czy międzybłoniaka. Adenowirusy onkolityczne (AdV) są w fazie badań od dawna i chociaż były testowane w różnych scenariuszach klinicznych, dotychczasowe wyniki są mało efektywne z klinicznego puntu widzenia. Ostatnio zainteresowanie wirusami oAdV znacznie wzrosło, ponieważ ostatecznie wykazano prawdziwy potencjał wirusów jako platforma dla szczepionek przeciwnowotworowych (zamiast tylko czynników cytolitycznych). Jednak ich zastosowanie jako wektory onkolityczne w praktyce klinicznej jest ograniczone ze względu na ich niską skuteczność.

Co przemawia za pozytywnym zakończeniem prac w ramach projektu LIDER?

Od lat realizujemy bardzo dużo projektów związanych z zastosowaniem wirusów onkolitycznych. Dają one wiele możliwości w połączeniu z innymi terapiami – nawet chemioterapią czy terapią komórkową. Niosą za sobą także bardzo dobry efekt terapeutyczny i wykazują mało skutków ubocznych. Posiadają także unikalny „design”. Nasz projekt LIDER jest w pełni innowacyjny. Opisuje wektory, które dotychczas nie zostały opisane, skonstruowane i przetestowane. To wektory, które chcemy uzbroić w wiele transgenów. Zwiększenie ich znacząco może wpłynąć na powodzenia całej terapii.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj