Liczenie kroków oraz czasu aktywności fizycznej stało się codziennością wielu z nas. W pomiarach pomagają nam m.in. telefony czy multifunkcyjne zegarki. Naukowcy postanowili zbadać to zagadnienie i odpowiedzieć na pytanie, który wskaźnik przynosi lepszy efekt zdrowotny.

Wyniki interesujących obserwacji opublikowano w JAMA Internal Medicine. Eksperyment trwał aż 9 lat, a uczestniczyło w nim ponad 14 tysięcy kobiet. Amerykańscy naukowcy z Harvard Medical School postanowili sprawdzić, jak cele oparte na czasie aktywności fizycznej mają się do celów opartych na krokach. Co ciekawe, wysnuli mogące zaskoczyć wiele osób wnioski.

liczenie kroków

Liczenie kroków mija się z celem?

Badanie polegało na uzupełnianiu raz w roku przez uczestników specjalnej ankiety. Naukowcy ustalili, że w momencie noszenia urządzenia uczestnicy wykonywali średnio 62 minuty aktywności fizycznej tygodniowo, o intensywności od umiarkowanej do intensywnej, i wykonywali średnio 5183 kroków dziennie. U 4 procent uczestniczek rozwinęła się choroba sercowo-naczyniowa. Wyższy poziom aktywności fizycznej, czy to oceniany na podstawie liczby kroków, czy czasu trwania aktywności umiarkowanej do intensywnej, był powiązany ze znacznym zmniejszeniem ryzyka śmierci lub chorób układu krążenia – u najbardziej aktywnej ćwiartki kobiet ryzyko zmniejszyło się o 30–40 proc w porównaniu z grupą kobiet o najmniejszej aktywności. Badacze podkreślają zatem, że zarówno mierzenie liczby kroków, jak i liczenie minut aktywności fizycznej ma swoje mocne i słabe strony. Liczba kroków może nie uwzględniać różnic w poziomach sprawności. Co warte podkreślenia eksperyment objął ocenę tylko wskaźników aktywności fizycznej opartych na czasie i krokach. Większość uczestniczek badania była rasy białej i miała wyższy status społeczno-ekonomiczny. Badanie to miało charakter obserwacyjny, a zatem nie można udowodnić związków przyczynowych. 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj