Polskie uczelnie, instytuty i firmy każdego roku tworzą rozwiązania, które mogą mieć realną wartość gospodarczą. Problem w tym, że droga od wynalazku do rynku wciąż bywa zbyt długa i zbyt trudna. Dane dotyczące patentów pokazują wyraźnie: potencjału technologicznego w Polsce nie brakuje, znacznie trudniej jest skutecznie przełożyć go na produkty, usługi i przychody.
Patenty to dopiero początek drogi do innowacyjnej gospodarki
Liczba patentów jest jednym ze wskaźników aktywności innowacyjnej, ale sama ochrona własności intelektualnej nie oznacza jeszcze sukcesu rynkowego. Patent może zabezpieczać wartościowe rozwiązanie, jednak dopiero jego wdrożenie, licencjonowanie albo wykorzystanie w działalności przedsiębiorstwa sprawia, że zaczyna realnie pracować dla gospodarki.
Skala tego wyzwania jest w Polsce znacząca. Z analizy obejmującej 11 526 krajowych patentów udzielonych w latach 2019–2023 wynika, że procesem komercjalizacji objęto 2868 z nich, czyli 24,9 proc.
Oznacza to, że około trzy czwarte analizowanych patentów nie zostało w tym okresie wykorzystanych komercyjnie. Jednocześnie rozwiązania, które trafiły na rynek, wygenerowały łącznie około 3,93 mld zł przychodów. To pokazuje, że własność intelektualna może mieć wymierną wartość ekonomiczną, ale warunkiem jest stworzenie skutecznej ścieżki od wynalazku do odbiorcy.
Polska nauka tworzy technologie, biznes skuteczniej je monetyzuje
Szczególnie interesująca jest różnica pomiędzy sektorem nauki a przedsiębiorstwami.
Uczelnie i instytuty odpowiadały za 7852 analizowane patenty, czyli ponad 68 proc. całej puli. Komercjalizacją objęto jednak 17,8 proc. z nich, a związane z nimi przychody wyniosły około 44,5 mln zł.
Firmy posiadały znacznie mniej patentów – 3674 – ale odsetek rozwiązań poddanych komercjalizacji sięgał około 40 proc. Co jeszcze bardziej znaczące, przedsiębiorstwa odpowiadały za około 3,88 mld zł przychodów, czyli blisko 99 proc. całej wartości uzyskanej z komercjalizacji analizowanych patentów.
Nie musi to oznaczać, że wynalazki powstające na uczelniach są mniej wartościowe. Pokazuje natomiast, jak duże znaczenie mają kompetencje rynkowe, dostęp do kapitału, znajomość potrzeb klientów, możliwość skalowania produkcji oraz doświadczenie w sprzedaży technologii.
Jak skrócić drogę z laboratorium do rynku
Jednym z kluczowych wyzwań pozostaje lepsze połączenie świata nauki z realnymi potrzebami przedsiębiorstw. Dane wskazują, że przedstawiciele szkolnictwa wyższego jako jedną z głównych przeszkód komercjalizacji wskazywali brak popytu na opracowane rozwiązania. Istotną barierą pozostaje także ograniczone zainteresowanie inwestorów.
To sugeruje, że rozmowa o innowacyjności nie powinna kończyć się na wysokości nakładów na badania czy liczbie zgłoszeń patentowych. Równie ważne staje się pytanie o to, co dzieje się z technologią później.
Potrzebna jest wcześniejsza współpraca naukowców z przedsiębiorstwami, lepsza identyfikacja potrzeb rynku, profesjonalne centra transferu technologii, finansowanie fazy wdrożeniowej oraz większa aktywność funduszy i inwestorów gotowych finansować rozwiązania znajdujące się pomiędzy prototypem a pełną komercjalizacją.
Polska nie musi więc wyłącznie zwiększać liczby patentów. Znaczna część potencjału już istnieje. Kolejnym etapem rozwoju innowacyjnej gospodarki powinno być stworzenie warunków, w których większa liczba technologii rzeczywiście opuszcza laboratoria, znajduje odbiorców i zaczyna budować przewagę konkurencyjną polskich przedsiębiorstw.





























