Nie miała w planach kariery w branży chemicznej, a jednak to właśnie Wioletta Flach stworzyła preparat do uzdatniania wody, który skutecznością i bezpieczeństwem wyprzedza konkurencję o kilka kroków. Dziś jej firma jest rozpoznawalna w całej Polsce, a eksperci z branży hodowlanej traktują jej produkt jak złoty standard. Z Wiolettą Flach – przedsiębiorczynią, która przypadkiem odkryła swoją misję rozmawia Wioleta Chorąży.

Pani Wioletto, co skłoniło Panią do wejścia w tak specjalistyczną branżę?

Prawdę mówiąc – przypadek. Nie miałam wykształcenia chemicznego ani wcześniejszego doświadczenia. Poznałam kilka osób z tej branży, pojawił się pomysł, żeby wspólnie spróbować czegoś nowego. Mieszkałam wtedy w Niemczech, ale projekt postanowiłam realizować w Polsce. Początek był trudny – pierwszy kierunek okazał się nietrafiony, ale to mnie zmotywowało do szukania nowych możliwości.

Co wyróżnia Pani produkt na tle innych dostępnych na rynku?

Większość firm oferuje środki dwuskładnikowe – u nas mamy trzy składniki chemiczne plus woda, co daje cztery elementy i zupełnie inny efekt działania. Kluczowe jest to, że nasz produkt jest gotowy do użycia. Klient nie musi nic mieszać, nie ryzykuje błędnych proporcji. Reakcja chemiczna zachodzi wcześniej, a nie u klienta albo w instalacji wodnej. Dzięki temu mamy kontrolę nad składem i skutecznością. Jeśli deklarujemy 4000 PPA – to jest dokładnie tyle.

W których sektorach gospodarki Wasze rozwiązanie przyjęło się najlepiej?

Zdecydowanie na fermach drobiu. Jakość wody wpływa bezpośrednio na zdrowie i wyniki hodowli. Nasz preparat działa nie tylko w samej instalacji, ale też wewnątrz organizmu – usuwa szkodliwe bakterie, nie naruszając tych potrzebnych. Ptaki są zdrowsze, mniej chorują, a efekt widać w wynikach produkcyjnych.

Czy preparat ma wpływ również na jakość wody pitnej dla ludzi?

Tak, działa również w instalacjach domowych. Nie tworzy żadnych produktów ubocznych, jak chlor i całkowicie się rozkłada po wykonaniu swojego zadania. Sama piję wodę z dodatkiem naszego środka od lat. Czuję się lepiej, mam więcej energii i wiem, że nie piję wody „z dodatkami”, tylko czystą i bezpieczną.

Konkurencja próbuje naśladować?

Oczywiście. Są firmy, które próbują odwzorować nasz produkt, ale oferują słabsze stężenie oraz skuteczność lub składniki osobno – klient musi je sam mieszać. To nie jest lemoniada – tu nie można pomylić proporcji. Nasz produkt to gotowa formuła, działa precyzyjnie i przewidywalnie.

Dziś coraz więcej mówi się o jakości wody — nie tylko w kontekście zdrowia ludzi, ale też efektywnej i bezpiecznej produkcji żywności. My pokazujemy, że da się to połączyć: innowacja i skuteczność mogą iść w parze z bezpieczeństwem. Posiadamy również preparat do dezynfekcji wody basenowej, który pozwala osobom z alergią na chlor cieszyć się z korzystania z basenu. Nasze preparaty to nie są zwykłe środki dezynfekujące — to technologia przyszłości, która już teraz działa w setkach miejsc w Polsce. A może niedługo – również w Europie.

Dziękuje za rozmowę.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj