EMKA od lat jest liderem utylizacji odpadów medycznych na polskim rynku. Nowoczesne technologie, przeplata z nowatorskimi rozwiązaniami. Kolejny projekt przybliżył Krzysztof Rdest, prezes zarządu.

Powiedzmy słów kilka o historii firmy. Jak wyglądały jej początki?

Firma ma już ponad 30-sto letnią historię. Od ponad 20 lat zabezpieczamy sektor medyczny w Polsce, w zakresie transportu, odbioru i unieszkodliwiania odpadów medycznych, powstających w placówkach służby zdrowia, zarówno publicznych jak i niepublicznych. W ubiegłym roku uwieńczyliśmy sukcesem dwa projekty w zakresie budowy instalacji do odzysku energii z odpadów. Udało nam się doprowadzić do budowy zakładu w Kędzierzynie-Koźlu. Jego otwarcie nastąpiło we wrześniu 2023 roku, natomiast w lipcu ubiegłego roku zainicjowaliśmy budowę drugiego zakładu w Redzikowie, koło Słupska. To miejsca uszyte na miarę, które są wypadkową naszych dwudziestu lat doświadczeń. Należy podkreślić, że w obecnej dobie nie mówimy o odpadach, tylko o wysokoenergetycznych surowcach. Odpady medyczne są to w większości środki ochrony osobistej. Podlegają one szczególnemu nadzorowi, jeśli chodzi o proces pakowania, transportu i unieszkodliwiania. Nie nadają się do odzysku – jedyny możliwy odzysk, to odzysk energetyczny. Jesteśmy innowacyjni, bowiem troszczymy się zarówno o wysokie standardy naszej obsługi, ale także o naszą planetę. Dysponujemy specjalistycznym systemem logistycznym, który jest wstanie efektywnie obsłużyć ponad 20 000 prywatnych praktyk lekarskich, gabinetów stomatologicznych czy weterynaryjnych. Szerokie grono klientów przekłada się na ponad 2000 interakcji dziennie. Działamy na terenie całej Polski także dzięki potężnie rozwiniętej sieci logistycznej, wspieranej nowoczesnym działem IT, który wykorzystuje najnowsze technologie, ułatwiające kontakt z klientami.

Rozwinięte systemy pozwoliły na realizację licznych projektów. Wśród nich najnowszy :„Olejomaty”. Czego dotyczy zadanie?

Oleju, który powstaje w wyniku obróbki termicznej produktów spożywczych. Jest on wytwarzany w gastronomii, ale także w gospodarstwach domowych. W krajach Europy Zachodniej funkcjonują systemy zbiórki UCO, czyli oleju, poddanego obróbce termicznej. Postawiliśmy zatem na innowacyjne rozwiązanie, w skali Polski, dedykowane samorządom, czyli na „Olejomaty w każdej gminie”. Stworzyliśmy program zbiórki zużytego oleju kuchennego z gospodarstw domowych.

Jak w praktyce będzie funkcjonować rozwiązanie?

Olejomat wyda użytkownikowi, który uprzednio zarejestruje się w dedykowanej aplikacji, pustą butelkę, wytworzoną z ekologicznego materiału, wytrzymującą wysoką temperaturę oleju. Średnio przez półtora miesiąca zbieramy olej, po czym z pełną butelką ponownie odwiedzamy Olejomat. Rejestrujemy się za pomocą kodu QR, oddajemy butelkę, a w zamian na nasze konto trafiają punkty. Jedna butelka to 50 punktów, a już za 300 zebranych punktów możemy otrzymać sadzonkę drzewka. Projekt skierowaliśmy do samorządów, gdyż mają one określone obowiązki. To m.in. zapewnienie zbiórki odpadów komunalnych. Wkrótce wprowadzona ma zostać też ustawa kaucyjna, zabierająca samorządom część odpadów komunalnych. My z naszym programem idealnie wpisujemy się w ideę, w której dajemy samorządom szansę utrzymania tego samego poziomu odzysku, jaki obowiązuje obecnie.

Jak do nowatorskiego rozwiązania podchodzą samorządy?

Jestem bardzo zadowolony, bo już około 60 gmin z całej Polski jest zainteresowanych wprowadzeniem naszego rozwiązania. Warto podkreślić, że projekt uczestniczył także w grantach Banku Gospodarstwa Krajowego. Na ponad 2000 złożonych aplikacji zajął 18 miejsce. To dla nas olbrzymi sukces.

Kiedy Olejomaty trafią do samorządów?

Projekt realizujemy w ekspresowym tempie. Pomysł na urządzenie zrodził się w naszych głowach pół roku temu, natomiast Olejomat mieliśmy możliwość zaprezentować już w trakcie Europejskiego Kongresu Samorządów w Mikołajkach, w dniach 4-5 marca. Teraz wchodzimy w fazę produkcji serii pilotażowych. Początkowo trafią one do około 5 gmin po to, byśmy mogli dopracować nasz system do perfekcji. Chcemy, by Olejomaty na masową skalę pojawiły się w samorządach w trzecim kwartale tego roku.

Planują Państwo zapewnić samorządom także wsparcie edukacyjne.

Tak, w momencie kiedy samorząd zdecyduje się na postawienie Olejomatu, zyskuje także akcję społeczno-informacyjną, organizowaną przez naszą firmę. Jej bohaterem będzie Eko-Olek, który zawita do gmin, przedszkoli, gdzie rozda dedykowane Olejomatom butelki. Chcemy edukować od najmłodszych lat, by młode pokolenie mogło przekazywać dorosłym wiedzę, dotyczącą utylizacji zużytego oleju. Mamy nadzieję, że w ciągu pięciu lat uda nam się stworzyć na tyle rozbudowaną sieć Olejomatów, by te faktycznie mogły rozwiązać problem utylizacji zużytego oleju w Polsce.

Gdzie trafią butelki zebrane w „Olejomacie”?

Planujemy uruchomienie specjalnego zakładu do oczyszczania, w bezpośrednim sąsiedztwie naszej instalacji w Kędzierzynie-Koźlu. Będzie on wykorzystywał ciepło uzyskiwane w procesie termicznego przekształcania odpadów medycznych. Udało nam się uzyskać na jego budowę dofinansowanie z Unii Europejskiej. Cała wartość projektu to około 15 milionów złotych. Będzie on potężnym filarem w procesie dywersyfikacji biznesu. Projektem chcemy skutecznie wspomóc rodzime rafinerie w zakresie pozyskiwania biokomponentów do produkowanych paliw.

EMKA niewątpliwie stawia na ciągły rozwój. Co jeszcze wyróżnia ją na rynku?

Kierujemy się hasłem: „Co dla naszych partnerów jest ważne, dla nas jest najważniejsze”. Najbardziej cenimy sobie wprowadzanie nowatorskich rozwiązań. Nie ma na ten moment w Polsce firmy, zajmującej się utylizacją odpadów medycznych, która cyfrowo byłaby tak zaawansowana w systemy obsługi klienta jak EMKA. Nie ma także innej firmy odpadowej, która miałaby w swoim budżecie aż tyle środków założonych na edukację społeczną. Warto dodać, że mam zagwarantowaną także sukcesję. Od dwóch lat pracuję z córką, Małgorzatą Rdest, która pełni w firmie funkcję wiceprezesa zarządu. Mogę śmiało powiedzieć, że nie ma większego szczęścia niż to, gdy kolejne pokolenie akceptuje rzeczy, które udało się wypracować poprzedniemu pokoleniu. Nasza firma nie boi się wyzwań, zawsze szukamy efektu synergii – pozwala nam to na ciągły rozwój i osiąganie kolejnych celów i sukcesów.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj